1. Chcąc nie chcąc zdobywam punkty lub je tracę, a wszystko to za sprawą zapisania mnie do jakiegoś konkursu pod tytułem (jak się mogę domyślać): Munia kontra reszta świata
Otóż ostatnio Arturek oznajmił, iż w przedszkolu jada na obiad ziemniaki, bo są smaczne – nie tak jak w domu (chlip chlip!) , natomiast dwa dni temu usłyszałam, że z Mamunią jest fajnie bo można malować farbkami, nie to co w przedszkolu (
) I tym sposobem - chwilowo jestem na remisie

.
2. Z Luśki rośnie nam poetka / masażystka – mają z Arturkiem ukochaną książkę o zabawach paluszkowych, przy czym Lulek tworzy namiętnie własne ‘wariacje na temat’ okraszając je nieziemskimi tekstami /moje palce w życiu nie usłyszały tylu historii
.

.
3. Żaden napój nie smakuje tak dobrze, jak woda z sokiem samodzielnie przyrządzona
.

.
4. Jeśli rodzice wyrażają się nieprecyzyjnie – są sobie sami winni!
Oto ilustracja do powyższej tezy:
- Arturku, pojedziemy w góry ale masz się grzecznie zachowywać.
- Dobrze Tatusiu, obiecuję!
- Ty zawsze obiecujesz, ale masz nie obiecywać, tylko tak się zachowywać.
- Achaa! ( i tu mina jak by dopiero teraz, po latach, pojął w czym rzecz!) (- no i kto zawinił? )
.

.
4. Jeśli jakaś matka oddziela w restauracji makaron od pietruszki i rosołu, to najprawdopodobniej dlatego, że opcja “cierpliwe tłumaczenie” dawno już wygasła, i została tylko: “niech zje cokolwiek” (nawet, jeśli nazywa się to: “poproszę tylko spagetti bez zielonego”) Osiwieję.
.

.
5. I na koniec – po prostu:
- “Muniu, prawda, że byłem taki grzeczny na wczasach?
- Prawda Żabko, ale to była tylko dłuższa wycieczka a nie wczasy.
- Dobrze, to jutro jak się obudzimy, to możemy pojechać na wczasy!
.

.
.

.
.

.
.

.
.

.
.

.
.

17 Październik 2011 at 14:20
cudni, a i okoliczności przeurocze!
jak ja lubię u Was bywać!:)
17 Październik 2011 at 15:10
ohh,dzieki Wam jesień wygląda tak cudnie,nie straszny juz chłód i myśl ze słońca coraz mniej bo swoimi pomyslami i uśmiechami rozswietlacie nawet te najbardziej jesienne zakątki Polski
p.s.ALeż te dzieci szybko rosną!!!
Pozdrawiamy
17 Październik 2011 at 19:36
Rosną oj rosną – i czasem z nimi jak w tym powiedzeniu: “Najpierw takie słodkie, że człowiek chciałby je zjeść, a potem żałuje, że nie zjadł”


Dziękuję za ciepłe słowa
Uściski!!
18 Październik 2011 at 11:51
Madziu, to wy się wczasujecie tak często! Ha ha.
Spaghetti bez zielonego – to naprawdę delikatne określenie!
Moje zupy czy inne dania co rusz zyskują komplementy typu: “O fuj, co za paskudztwo! Co to za paprochy pływają?”. Oczywiście mowa o tym zielonym.
Fajnie Cię znowu częściej czytać.
Miłe pozdrowienia ślę!
18 Październik 2011 at 19:41
18 Październik 2011 at 19:42
Hmmm to wcale nie anonim hihihihi
tylko nie wpisałam imienia
19 Październik 2011 at 15:33
chciałam dodać, że:

- nie gotuję spaghetti bo LEPSZY jest w przedszkolu
- woda z sokiem to podstawa i oczywiście wypita łyżeczką
- nasze zamawianie zupy w restauracji to szablonowe – nie zbyt gorące i BEZ ZIELONEGO !!! wersja dziecięca !
szach-mat i byle do przodu
pozdrawiam !!
19 Październik 2011 at 17:12
Madziu u Was jak zawsze tak radośnie, kolorowo i z humorem.
Rzeczywiście Bąble rosną, choć mam takie wrażenie, że po Lusi ciut więcej to widać. A z tym makaronem dla Arturka to mnie pocieszyłaś
.
No i jak zawsze tak pięknie spędzacie wspólny czas. Okropnie tego zazdroszczę.
I pięknie wyglądasz Madziu – na Twojej twarzy zawsze takie ciepło i spokój.
Buziaki!!!
20 Październik 2011 at 9:04
Uwielbiam cykl “czego nauczyły mnie moje dzieci” UWIELBIAM. Parskam śmiechem raz po raz. Świetnie potrafisz oddać to ciepło i poczucie humoru, które na pewno jest obecne w Waszej rodzinie
23 Październik 2011 at 20:13
Dziękuję Dziewczyny! Tak cudnie i miło, że zaglądacie
Uściski!!
24 Październik 2011 at 8:38
Niezły ubaw! Czekam, aż moja Zosia zacznie historie opowiadać
Świetna książeczka swoją drogą- zdradzisz mi tytuł i autora? Pozdrowionka
)
4 Listopad 2011 at 23:17
Hej, zaglądam i podziwiam Twojego bloga od dawna
Mam do Ciebie ogromną prośbę, kiedyś robiłam z Twoich przepisów racuszki z jabłkami i bananami
a mój mąż spagetti z kurczakiem 
Pamiętam uradowane buźki Twoich dzieciaków na widok wspaniałych tortów
Chciałabym nieśmiało prosić o Twoje przepisy tortowe 
Za tydzień nasza córeczka ma urodziny i chciałam zrobić jej prezent tortowy
Kasia mama Zosi
4 Listopad 2011 at 23:23
P.S.
Jakie hasło mam wpisać aby zobaczyć poprzednie wpisy? Odpowiedź możesz wysłać na mojego maila katarzyna.petit@wp.pl
7 Listopad 2011 at 11:52
Słodkie te Wasze Szkarby, oj słodkie
Pozdrawiam!
8 Listopad 2011 at 17:29
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
Proszę też wybaczyć ale nie udostępniam hasła.
Strona kulinarna chwilowo w zawieszeniu z przyczyn technicznych więc z przepisami też trochę krucho.
Lekturę jak odnajdę (bo zaginęła) to przedstawię bliżej.
Plis forgiw
Pozdrawiam serdecznie