Dziś rano nasze bajeczne świnki wyjrzały przez okno i było oczywiste, sądząc po ich spojrzeniu, że w tym szczególnym dniu chciałyby przeżyć jakąś przygodę

Zabraliśmy je na spacer



Po powrocie do domu przygotowaliśmy im specjalny poczęstunek.
Daniem głównym były domowej roboty żelki w kształcie postaci z bajek - z inspiracji Arturka, który objada się ostatnio miodem i cytrynami i dużo bajduży (głównie po swojemu). Wykorzystaliśmy dwa przepisy – prościuki, tłumaczony ze stron amerykańskich i polski, wypasiony, lekko zmieniony, by wszystkie składniki były zdrowe. Oto one:
Pierwszy przepis:
3 łyżki żelatyny i 2 łyżki galaretki owocowej wsypać do 1/3 szklanki zimnej, przegotowanej wody. Zostawić 5 min. by napęczniało. Następnie wcisnąć pół cytryny, postawić garnuszek nad palnikiem i mieszać nie dopuszczając do zagotowania. Gdy powstanie płyn (po ok. 2 min.) przelać do foremek. Wypełnione foremki wstawić do lodówki. Max. pół godziny i są gotowe
U nas to wyglądało tak: / cyferki i klocki też uznaliśmy za bohaterów z bajek, gdyż uczestniczą ostatnio we wszystkich bajecznych zabawach / a poza tym tak naprawdę nie mieliśmy prawdziwych foremek i musieliśmy wykorzystać co mieliśmy
/


Z przepisem polskim było trochę ‘zachodu’ ale przynajmniej zabawy było więcej.
Oto przepis:
Mąkę ziemniaczaną wsypujemy do pojemnika i zabawkami tworzymy wyżłobienia /patrz zdjęcie
/. 15 g żelatymy moczymy w 25 ml przegotowanej, zimnej wody. 3 łyżeczki cukru zalewamy 10 ml wody i 3 łyżkami syropu owocowego. Żelatynę przenosimy nad palnik, dodajemy 10 g miodu i sok z połowy cytryny. Mieszamy i dodajemy cukier z syropem. Pilnujemy by płyn się nie zagotował. Gdy płyn nabierze jednolitej konsystencji ( po ok. 2 min.) rozlewamy go do przygotowanych wyżłobień. Wkładamy do lodówki na ok. pół godziny.

W zasadzie cała mąka jest do odzyskania, no – chyba że nie jest

Żelki oprószone mąką nie są może zbyt efektowne ale i tak znikały w tempie błyskawicznym – trzeba było ratować co nieco by starczyło na przyjęcie


Nie wiemy skąd pochodzi to święto, kto go wymyślił i czym się kierował ale skoro jest to jeszcze jedna możliwość by ubarwić życie innym i sobie to czemu nie? Może to także dzień dobrych ludzi, którzy sprawiają, że czasem, przez chwilę, czujemy się jak w bajce. Dzień dobrych wróżek wokół nas. My mieliśmy taką Dobrą Wróżkę. Pewnie Wy też macie swoje. Dbajcie o nie
Na koniec jeszcze dwa słowa:
Do Mamusi Los się co nieco uśmiechnął i porywa ją na dwa tygodnie między ludzi – DOROSŁYCH! Ach! Ileż to znaczy dwa tygodnie wśród spotkań i dyskusji dla matki będącej na wychowawczym! Tego się nie da przecenić. Nie będzie lekko bo do domu po buziaki będzie 200 km w jedną stronę ale warto. Tatuś bierze urlop, Mamusia przypomni sobie do czego służy intelekt
Trzymajcie proszę kciuki. Jest trochę pracy papierkowej do przygotowania przed wyjazdem więc na jakiś czas zawieszamy bloga. Odezwiemy się w grudniu. I – rachu ciachu zmienimy konwencję – odtąd Mamusia będzie narratorem. Pozdrawiamy Was bardzo serdecznie, trzymajcie się ciepło
…………………………..
Ahead of Mama there is a nice scientific project thus we take a break on writing here – see you in December. Wish you have nice Thanksgiving and Christmas preparations
» › » › » › » › » › z pokrewnym wątkiem w tle: ‹ « ‹ « ‹ « ‹ « ‹ «
Poprzednie przyjęcie pluszaków / Mąka to jest hit / Na bulwarze wrześniową porą
……………………………………………………………….
> Wszystkie wpisy w blogu po kolei – tutaj <
> Komentarze <



5 listopad 2009 at 15:54
W grudniu????? O nie!!! To stanowczo za długo!
Bedzie smutno bez Was. Ale jak mus to mus
. W takim razie do zobaczenia i wszystkiego udanego dla Mamusi i Tatusia z Arturkiem i Lusią 
. I kolejne piękne zdjęcia!
– Mama Julka
No a pomysł z żelkami znów przefajny. Z mąką szaleństwo widć było na całego
Pozdrawiam!
Magda
5 listopad 2009 at 19:27
Będziemy tęsknić … ja będę tęsknić na pewno. Już tęsknię do tych nowych wpisów, nowych pomysłów …
Żelki – przecudne, szczególnie te z amerykańskiego przepisu.
Magda – dokad się wypuszczasz?
I … witamy nowego narratora. Lusiu – wpadaj czasem na bloga. Arturku – za Toba tez nam tęskno. Nie dajcie się mamusi – zagadać vel zapisać
5 listopad 2009 at 22:38
Do Magdy – Mamy Julka:
Magda.
Joj, dziękuję za takie serdeczne słowa! Bardzo mi miło, że Was poznałam – wirtualnie bo wirtualnie ale ta więź porozumienia, podobnych trosk i zmagań naprawdę cieszy. I to, że wzajemnie możemy się zachwycać naszymi wysiłkami – to jest szczególnie fajowe. Buziaki i dziękuję raz jeszcze
5 listopad 2009 at 22:47
jestem porażona – jak zawsze albo jak przeważnie – pomysłowością i znajomością takich dni

świat dorosłych to na tym etapie życia jak dla mnie mega wyzwanie ! Powodzenia zatem życzę
normalnie aż strach się bać co to się będzie działo jak Mamo wrócisz znowu do blogowania
a tym czasem do miłego
5 listopad 2009 at 22:51
Do Ewci:
Pozdrawiam Was serdecznie, Magda.
Ewciu – jak ja lubię zaglądać co u Was słychać, podziwiać Wasze prace i umiejętność fajnego wspólnego spędzania czasu. Bardzo mi będzie brakować naszego wzajemnego wspierania się. Też będę tęsknić. Wielkie buziaki za te wszystkie miłe słowa. A gdzie się wypuszczam? – jadę w okolice Wrocławia i całymi dniami będziemy mówić o rozwoju dzieci – to dopiero uczta, nie ?
5 listopad 2009 at 23:02
Świetny przepis na żelki – na pewno spróbujemy!
Buziaki i do przeczytania!
5 listopad 2009 at 23:15
Ale że co, że jak dopiero w grudniu…:)), ale z drugiej strony zazdroszczę “urlopu”…z chęcią sama odpoczęłabym od tej listopadowej codzienności.. . Bardzo tęsknię do dorosłych rozmów
)
Będziemy tęsknili BAAAAAARDZO!
Buziaki i do szybkiego “przeczytania” Kochani!
5 listopad 2009 at 23:23
Dzięki Dziewczyny, tak się cieszę, że Was “mam”. Nie ma to jak fajny wspierający się wzajemnie Babiniec
Dla mnie to dużo znaczy. A ten świat “na zewnątrz” – ten co to nie siedzi w pieluchach – też jest dla mnie wyzwaniem ale już bardzo mi się go chce – choć na chwilę
Dzięki wielkie za życzenia i ciepłe słowa. Buziaków moc, Magda.
6 listopad 2009 at 14:14
Skoro Wrocław, to w miedzyczasie warto poszukać Wrocławskich Krasnali
Jest nawet stronka na ten temat:
http://www.krasnale.pl/
6 listopad 2009 at 20:51
Nie jestem co prawda miłośniczką krasnali ale skoro to jedna z wizytówek Wrocławia to chętnie pooglądam. Dzięki za info – ponoć to cała historia z nimi
8 listopad 2009 at 14:55
Udanego wyjazdu! Odpoczywaj i chłoń wiedzę, a potem się nią podziel:)
Lusia i Artur na pewno będą się z tatusiem dobrze bawić:)
pozdrawiamy
9 listopad 2009 at 15:28
Zagladam i tu rzeczywiście cichutko
Mamo Magdo a mozna cos więcej wiedzieć o Twoim wyjeździe? Jedziesz nauczać innych, czy sama dowiedzieć się ciut więcej? Szczerze to zazdroszczę, bo temat Dzieci i Rodzice to teraz to co mnie najbardziej pochłania 
Ja mam podobne odczucia
Pozdrawiam!
No i dziekuję za miłe słowa w komentarzach
Magda – Mama Julka
9 listopad 2009 at 21:22
Dzięki Dziewczyny za Wasze miłe wpisy.
Pozdrawiam cieplutko, Magda.
Pytasz Madziu o ten wyjazd – to cykl seminariów i warszatów dla psychologów. Jestem jednym z nich, a te dwa tygodnie to szansa na wzajemną wymianę doświadczeń i podniesienia kwalifikacji. Trochę spotkań oficjalnych, trochę rozmów na luzie. Cieszę się na ten wyjazd bo teraz – będąc mamą – mam inną niż dawniej perspektywę i inne zdanie na niektóre tematy. Zapowiada się ciekawie, nie wiem tylko jak dam radę z przyjeżdżaniem do domu, ale jakoś się to pewnie ułoży. Mam nadzieję
9 listopad 2009 at 22:12
Ułożyć się na pewno ułoży i do tego Wszyscy będą zadowoleni
. Tak, bycie Mamą zmienia światopogląd, a takie poukładanie go w sposób bardziej fachowy na pewno wiele daje
. Wyjazd obiecujący bardzo
Pozdrawiam serdecznie i do powrotu!
9 listopad 2009 at 22:35
10 listopad 2009 at 22:17
Jestem pod wrażeniem żelkowych dzieł!!!
A opiekę nad dziećmi i pracę daleko, daleko od domu da się pogodzić. Ja daję radę:)
10 listopad 2009 at 22:56
Codziennie zaglądam na bloga i codziennie przypomina mi się “do grudnia” – cóż to za moc drzemie w tym Domku przy Wichrowych Wzgórzach?
Życzę udanego i owocnego wyjazdu!
Przepis na żelki wypróbujemy!
11 listopad 2009 at 1:45
Dziewczyny Drogie! Jest druga w nocy, siedzę nad papierami, przygotowuję się i tak mnie coś kusi by zajrzeć na bloga – patrzę, a tu takie miłe wpisy od Was! Bardzo Wam za nie dziękuję! Tak mi się miło zrobiło
Wielkie buziaki
Magda.
12 listopad 2009 at 15:11
Cicho tu u Was i pusto
Wiem, wiem – tak miało być, do grudnia.
Ale jak tu nie zajrzeć? A może jednak coś nowego się pojawiło?
Czekam z utęsknieniem i pozdrawiam serdecznie
Ewa
12 listopad 2009 at 21:16
Cześć Ewciu, dzięki za odwiedziny – pakuję się właśnie. Pozdrawiam Was cieplutko
Magda.
12 listopad 2009 at 22:20
Droga Madziu. Chociaż sama mam cudowne dzieciątko, to podziwiam Wasz sposób na spędzanie wspólnych chwil i cieszenie się sobą. Jesteś super wspaniałą mamą, a Twoje dzieci są chyba najszczęśliwszymi berbeciami na świecie. Chciałabym mieć takie pomysły i tak wielkie zaangażowanie żeby sprawiać córce przyjemności na codzień. Niestety nie starcza mi na to często sił… Bardzo serdecznie Was pozdrawiam i życzę dużo zdrowia, bo miłości Wam nie brakuje
12 listopad 2009 at 23:14
Dziękuję Ci Aniu pięknie za odwiedziny i za te wspaniałe słowa. Z wielką przyjemnością czytałam Waszego bloga i zachwycałam się pomysłami i wypiekami – torty są prześliczne! Bardzo się też cieszę, że mamy wspólne tortowe hobby
Mam nadzieję, że się będziemy wspierać przy ich realizacjach i nowych pomysłach – razem zawsze fajniej
Pozdrawiam Was cieplutko i przesyłam najserdeczniejsze życzenia, Magda.
16 listopad 2009 at 20:55
Madziu tęskno za Twoimi wpisami,codziennie zaglądam ,a nawet i kilka razy i zaklinam rzeczywistość,liczę ,że może jednak jakaś notka będzie.BUZIACZKI A.
19 listopad 2009 at 15:15
Cześć!
Moja Mamusia już (nareszcie!!!) wróciła i korzystając z tego, że nie może jeszcze iśc do pracy, siedzimy sobie razem w domu (mam wolne od przedszkola, ale ciii) i realizujemy Wasze przepisy – właśnie zajadamy żelki w kształcie Wiewióra i Sida z Epoki Lodowcowej
Za przepisy dziękujemy, za wyjazd trzymamy kciuki, za Wami tęsknimy…
28 listopad 2009 at 21:15
Tęskno mi … Dobrze, że już niedługo grudzień
1 grudzień 2009 at 0:29
Hej, to znów ja. Pomyślałam sobie, że jak wrócisz już do nas, to może chciałabyś przyłączyć się do wspólnego pieczenia?
1. III Festiwalu Pierniczków, który odbędzie się, jak nakazuje nowa świecka tradycja, w dniach od 1-7 grudnia 2009 roku.
http://kociolstregi.blox.pl/2009/11/III-Festiwal-Pierniczkow.html
2. Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 2009
http://www.smakimprezy.pl/2009/11/03/kuchnia-swiateczna-i-noworoczna-2009/
Zapraszam
Ewa
1 grudzień 2009 at 10:10
Już grudzień, więc z niecierpliwością czekam na Twój powrót i nowe wpisy. Mam nadzieję, że te 2 tygodnie pozwoliły Ci odpocząć, nabrać energii, zdobyć nową wiedzę. No i że wrócisz z nowymi siłami i pomysłami.
1 grudzień 2009 at 21:01
Witajcie Dziewczyny Kochane! Bardzo Wam dziękuję za wsparcie, ciepłe słowa i myśli o nas. Dziękuję też za linki Ewciu. Jestem trochę umordowana tym listopadem ale jak czytam, że jesteście i czytacie, to też bardziej chce mi się usiąść i pisać. Dzięki moje Miłe! Wszystkiego dobrego! Buziaki
Magda.