1. Żyjemy przedszkolnymi przygodami – np. jeżykami z masy solnej – były z tego dwa dni wielkiej radości podczas oczekiwania i finalny smutek, gdy okazało się, że: „Muniu, tylko Pani się bawiła, a my nie mogliśmy! – tylko patyczki wbijaliśmy…” (czy panią przeraziła wizja bałaganu? – pewnie się nie dowiemy
.

.
2. Po przedszkolu na przykład kolorujemy podjazd
.

.
albo bramę garażową
.

.
3. Niektórzy w tym czasie przeganiają krecich intuzów albo leją na moje bzy
.

.
4. Są też tacy, którzy ćwiczą lądowanie bez wysuniętego podwozia
i pracę zespołową
.

.
5. Bawa, że odwiedzają nas śpiki i wtedy młodzież ćwiczy pierwszą pomoc
.

.
6. Niektórzy namawiają Tatusia na czesanie i patrzą wtedy na niego jak w obraz
.

.
7. Bratu do tej pory nie minęła faza na tworzenie odtwarzaczy i śpiewy bez limitów czasowych
.

.
8. Decybele towarzyszą nam także za oknem („Muniu, panowie dziś bawią się w trójkąty
) – co wiaże się oczywiście z nową fascynacją pt. budowa i budowniczowie – oczywiście głośną fascynacją
.

.
9. Panna, co kocha relaks, przesiaduje godzinami w kąpieli - oczywiście tak, by mieć wszystkich domowników na oku
.

.
10. A wieczorami organizujemy sobie coś dla zmysłów - ostatnio jesienne potpourri
.

.
.

.
.

.
Pozdrawiamy ciepło i przepraszamy za dłuższe przerwy ale śmy trochę zarobieni.















