Nasza weekendowa podróż objęła Przełęcz Przegibek, Straconkę, Międzybrodzie Bialskie i Górę Żar.

Oto jakie nauki stamtąd wyniosłam
1. Jeśli myślisz, że największą atrakcją wyprawy na sanki są sanki, to się mylisz – to nadal jest termos

2. Jeśli chcesz dostać order uśmiechu za smażenie po nocy kurczaka na zimowy piknik na stoku oraz szykowanie wypasionych kanapek do auta – to zapomnij o tym – dzieci i tak wolą mufiny ze stacji benzynowej

3. Jeśli mniemasz, że masz niezły głos i dzieci chętnie posłuchają Twoich piosenek w samochodzie - to się grubo mylisz – zaraz po pierwszych słowach usłyszysz “Munia nie śpiewać!”

4. Jeśli się łudzisz, że dzieci spojrzą na obiektyw kiedy je o to poprosisz, byś mógł zrobić fotkę, to naprawdę karmisz się mrzonkami – zawsze znajdzie się coś ciekawszego co przykuje ich uwagę

5. Nigdy nie przejmuj się pobrudzonymi na kolanach spodniami – one się tobą nie przejmują

6. Jeśli usłyszysz na stoku głośne: Ułaka! Ułaka! Ułaka! – to się szybko usuń – oto pędzi na Ciebie zapalony narciarz bez nart

7. Zanim zaczniesz ciągnąć dzieci na sankach, robić z nimi slalomy i kręcić karuzele – dobrze się zastanów – bo inaczej będziesz do końca dnia słyszał: “Jeście! Jeście! Jeście!!!”

8. Jeśli jesteś już spakowany, wszyscy siedzą w samochodzie i myślisz, że możesz już jechać – najprawdopodobniej się mylisz – zawsze znajdzie się ktoś, kto musi jeszcze napić się kubka herbaty przed podróżą i koniecznie zrobić to na zewnątrz, bo… bo tak

9. Nigdy nie wybieraj się w podróż z nowoczesną dziewczynką, jeśli nie masz ze sobą przygód Boba Budowniczego (lub innego szołmena)

10. Jeśli planujesz, że po intensywnym zimowym weekendzie, będziesz miał wreszcie długi wieczór dla siebie – to zmień plany, bo i tak zrobią to za Ciebie Twoje dzieci

*****
Inne nasze wyprawy:
Ognisko na Magurce / Nadwiślański piknik / Podróż do krainy Dinozaurów






























































































