Dzień rozpoczęliśmy wyprawą na sanki. Skoro na dworze minus 5 i śnieg sypie i sypie – to chyba dobra pora na rozpoczęcie sezonu sankowego, co Wy na to? U nas wszyscy rozentuzjazmowani, nawet Rasel, który biegał dookoła tak, jakby miał co najmniej prowadzić kulig


Pobawiliśmy się trochę, po czym wyruszyliśmy na samochodową przejażdżkę po okolicy. Wkrótce zabierzemy się za dekoracje domu i chcieliśmy podpatrzeć co sąsiedzi proponują w tym roku


Miło było popatrzeć. Wieczorem jak rozbłysną te wszystkie światełka zrobi się pewnie jeszcze piękniej – tymczasem wieś drzemie pod pierzynką śniegu.

Przysypane ule zainspirowały nas do ponownej zabawy z miodem i piernikami. Cudawianki zapraszają właśnie na akcję grudniową Świąteczne prezenty. Dobry pomysł
Wymyśliliśmy sobie świecznik z piernika w kształcie wianuszka z korzennymi ozdobami.

Małe rączki pomagały jak zwykle ochoczo

Chcielibyśmy sprezentować go komuś z naszych bliskich ale ponieważ panuje u nas pewien przesąd – idzie to mniej więcej tak: ‘ wręczysz komu świeczkę w prezencie, wkrótce się z nim skłócisz’ – chcemy go ominąć sprytnie i proponujemy go od nas odkupić. Czy jest ktoś chętny? Ciocia? Dziadziuś? Wujek? – nie będziemy zdzierać ;) No dobra, może być złotówka
Świecznik niczego sobie – może się przydać
W dodatku pachnie

Trzymajcie się cieplutko i czekamy na wieści
.
……………………………………………………………….
> Wszystkie wpisy w blogu po kolei – tutaj <














































































